Jak przetrwać długą podróż z maluchami

Wakacje za nami, więc może wpis trochę spóźniony, ale jesteśmy po podróży wakacyjnej z ponad 50 godzinami jazdy z naszą trójką bardzo aktywnych chłopców (5,4,2 lata), więc wolę na świeżo napisać o naszych sposobach na organizację długiej podróży z dziećmi. W ciągu roku też wiele osób jeździ w różne miejsca, a część pomysłów może się przydać nie tylko w podróży.

Klasyczne

DVD samochodowe – w podróży luzujemy zasady dotyczące czasu oglądania bajek. Poza zwykłymi bajkami u nas sprawdza się seria Była sobie ziemia, Było sobie życie jeszcze przed nami.

Audiobooki – Bajki i audiobooki głównie wypożyczamy z biblioteki miejskiej. Jest spory wybór, są kategorie wiekowe, można zapisać nawet małe dziecko, będzie się cieszyć, że ma swoją kartę. Swoje mamy głównie Bajki Grajki, które długo się nie nudzą.

Czytamy też zwykłe książki. Mi w zapobieganiu chorobie lokomocyjnej pomaga trzymanie głowy prosto i książki przed sobą.

Zabawki

Wybór zabawek oczywiście jest uzależniony od wieku dziecka, ale według mnie im mniejsze dziecko tym trudniej je czymś zająć. Mój dwulatek, który jest bardzo aktywny i ciężko go czymś zainteresować na dłużej niż 5 minut jest dla mnie największym wyzwaniem :).

Wybierając zabawki, które można zabrać w podróż zwracam uwagę na to, żeby po pierwsze były trwałe i były w miarę możliwości w jednym kawałku, po drugie, żeby były w miarę małe, po trzecie, żeby dziecko mogło się dłużej nimi zajmować.

Gry magnetyczne

Jest ich dosyć duży wybór. My mamy wyścigi samochodowe. Wszystkie elementy poza kostką są magnetyczne, gra jest malutka, ale wystarczająco wygodna. Można w nią grać w aucie (podajemy pudełko kolejnemu graczowi), na plaży, ale zabieramy ją też do restauracji, żeby dzieci w oczekiwaniu na obiad i po nim wysiedziały spokojnie przy stole. Dla siebie na wakacje zabieramy szachy magnetyczne.

Proste zabawki

Jakiś czas temu trafiłam w Warszawie do sklepu, w którym jest duży wybór tanich, prostych zabawek, które się szybko nie nudzą. Taki zwykły zabawkowy na osiedlu, gdzie zabawka z drewna nie oznacza od razu eko, stajla gadżetu, za który trzeba zapłacić majątek. Kilka przykładów:

 

DSC_0041

DSC_0051

DSC_0038

DSC_0052

Ostatnia książeczka to dobra opcja dla dwulatka – kartki są z grubej tektury, pisakiem (napełniany wodą) wystarczy mazać, żeby pojawiały się kolory, pisak ma miejsce do schowania przy książeczce.

Moi znajomi mają sklep, w którym możemy znaleźć ich autorskie, ciekawe akcesoria do podróży, jak na przykład stolik do rysowania. Ponoć starsze dzieci bardzo go lubią. Zobacz stronę Tuloko.

Zabawy

Zagadki

To jedna z ulubionych zabaw naszych dzieci w podróży. Można testować różne wersje:

  1. Jedna osoba wymyśla sobie coś z ustalonej kategorii np. zwierzęta, pojazdy, jedzenie, mówi tylko jaką kategorię wybrało. Pozostali zadają pytania, na które można odpowiadać tylko tak albo nie. Przykładowe pytania: czy to zwierzę jest duże, czy żyje w Polsce, czy żyje w wodzie itd. Tak do skutku aż zgadną i prowadzący wybiera następną osobę.
  1. Co to jest? Np. co to jest: nie ma skrzydeł, a lata.
  1. Wymienianka, np. Wymień 3 rzeczy, które są zrobione z drewna, wymień 4 żółte owoce, wymień 3 zwierzęta, które mają rogi.

A ze swojego dzieciństwa pamiętam zabawę, która jest fajna dla starszych dzieci – słowo na ostatnią literę. Jedna osoba mówi jakieś słowo, a następna musi powiedzieć słowo zaczynające się na ostatnią literę powiedzianego słowa.Przed tą zabawą proponuję przejrzeć sobie w słowniku słowa na literę A :).

Śpiewanie

  1. Uczenie się słów nowej piosenki. Słowa możemy otworzyć w telefonie, a jak za granicą nie mamy stałego dostępu internetu to warto zapisać sobie albo wydrukować wcześniej. Ja przed podróżą drukowałam sobie słowa piosenke, które mieliśmy na płytach.
  2. Zmiana tempa – śpiewamy krótkie piosenki np. “Płyną statki z bananami”, “Gdy na morzu burza hula” za każdym razem zmieniając tempo śpiewania. Pierwszy raz śpiewamy bardzo wolno, z każdym następnym coraz szybciej.
  3. Zmiana głosu – śpiewamy jak wyżej tylko zmieniając głos – raz bardzo niskim, raz bardzo wysokim, raz z zatkanym nosem itd. Zabawa w zmianę głosu sprawdza się też bez śpiewania
  4. Wymyślanie słów – do znanej nam melodii śpiewamy, wymyślamy inne słowa. Każdy może dodawać coś od siebie.

Co za oknem

Możemy wymyślać różne opcje. Np. wypatruj żółte samochody, autobusy, mosty, domy z czerwonym dachem itp. (jak wypatrzy 10 to zmieniamy zadanie).

Możemy też opowiadać o znakach drogowych, liniach na jezdni, drzewach, a starszym dzieciom o miejscach, w które jedziemy.

Przekąski

Kilka osób pytało mnie co do jedzenia zabieram w podróż, więc o tym napiszę. To też dobry sposób, żeby zająć na jakiś czas uwagę dziecka. Ja daję przekąski jak się tego domagają albo jak już bardzo wariują i nic innego nie jest w stanie ich zająć :).

  • Paluszki
  • Wafle ryżowe
  • Wasa
  • Długie chrupki kukurydziane
  • Orzechy
  • Suszone owoce, rodzynki, żurawina
  • Banany, jabłka
  • Bułka z kabanosem
  • Ciastka, wafelki bez czekolady
  • Każdy ma swój bidon z wodą

Jeszcze kilka porad z kwestii organizacyjnych:

  • W miarę możliwości staramy się wybierać jazdę w godzinach spania dzieci, szczególnie tych najtrudniejszych do zajęcia. Nam bardzo dobrze sprawdziła się jazda w nocy. Dzieci spały całą noc, drogi są puste, więc jedzie się znacznie sprawniej, z mężem zmienialiśmy się co kilka godzin. My się dobrze czyliśmy, ale to już sprawa bardzo indywidualna, jak ktoś nie czuje się na siłach jechać w nocy to lepiej nie ryzykować spania w aucie na postoju.
  • Na postojach staramy się dać dzieciom możliwość wybiegania się zmęczenia. Wybieramy miejsca z placem zabaw, większą przestrzenią do biegania.
  • Do spania zabieramy dziecięce rogale pod szyję, kocyk do przykrycia, każdy ma swojego misia.

Ciekawa jestem jakie Wy macie pomysły na podróż z dziećmi?

Komentarze

comments

Komentarze

comments